Kim jestem?

Grawer, złotnik, twórca... Przede wszystkim jednak rzemieślnik, który od ponad czterdziestu lat pozostaje wierny swojej największej pasji, jaką są tradycyjne wyroby biżuteryjne oraz wszelkie odmiany technik stosowanych w grawerstwie na przestrzeni lat. „Retro” jest odzwierciedleniem zamiłowania do przedmiotów z „duszą”, których piękno urzeka, a ponadczasowy urok sprawia, że nie sposób nie docenić ich wartości. I choć współczesność zachęca do poszukiwania łatwiejszych, szybszych i mechanicznych sposobów tworzenia biżuterii, to właśnie ręczne grawerowanie, poszanowanie tradycji i serce włożone w prace nad każdym projektem są gwarancją wysokiej jakości i czynią wyroby unikatowymi.


Warsztat

W roku 1972 podjąłem naukę zawodu w Zasadniczej Szkole Rzemiosł Artystycznych – kierunek grawer. Następnie odbyłem staż pracowniczy w Spółdzielni Zegarmistrzów Grawerów i Optyków, kończąc uzyskaniem tytułu Czeladnika. Pracowałem przy wykonywaniu replik w zakładzie płatnerskim mistrza Sieńki, jak również w jednej z najlepszych firm grawerskich w Polsce u mistrza Józefa Panasiuka w Warszawie. Po kilkuletniej pracy w tej firmie w 1989 r. mistrzem moim został Ojciec, który prowadził działalność grawerską w Legionowie. Następnie złożyłem egzaminy mistrzowskie i założyłem własną firmę. Przez ostatnie lata wykonywałem dla klientów biżuterię złotą oraz srebrną z wykorzystaniem kamieni szlachetnych. Podejmowałem się także niecodziennych zleceń, które na długo pozostaną w mojej pamięci, jako niezwykłe zawodowe wyzwania, przynoszące mi wielką satysfakcję i uznanie.


Korzenie

Działalność grawerska i jubilerska jest obecna w mojej rodzinie od pokoleń. W 1877 r. swoją pierwszą firmę w Warszawie przy ul. Mazowieckiej 2 otworzył mój pradziad Piotr. W tym zawodzie pracowali również jego synowie Lucjan, Feliks i Eugeniusz, z których każdy prowadził własną działalność. Następnie własną firmę jubilersko - grawerską otworzył mój Ojciec Włodzimierz. Moi przodkowie wykonywali prace w zakresie złotnictwa, brązownictwa, grawerstwa, jak również zegarmistrzostwa. Wybór zawodowej drogi był zatem dla mnie  naturalną konsekwencją tradycji rzemieślniczej, w jakiej przyszło mi dorastać.